A0006 Uzależnienie od miłości w realu

Dzień dobry. Bardzo dziękuję za życzenia.

Myślę, że powinieneś zadedykować ten blog przede wszystkim sobie. To Ty wykonałeś ogromną pracę, żeby wytrzeźwieć i zmienić swoje życie, i to jest Twoja historia. Ja należę do jej przeszłości i nie chcę być cieniem, który nadal się nad nią unosi. Jeśli naprawdę żyjesz nowym życiem, pozwól również mnie odejść ze starego.

Odpowiedź Jasia123

Dziękuję za odpowiedź.🌷

Zastosuje się do Twojego „nie”, chociaż przez to nadal będziesz tym cieniem, którym nie chcesz być. 

Ale rozumiem Cię, bo to wynika z bardzo  powszechnego, ale niestety błędnego pojmowania nowego życia. Bo w powszechnym rozumieniu jest to takie literackie kłamstwo, w które wszyscy bardzo chcemy wierzyć. Ale tak naprawdę nie ma czegoś takiego jak nowe życie.

Jest tylko moje życie, w którym od któregoś momentu zostawiam sobie w nim wszystko to, co może jeszcze sprawić mi przyjemność i rozstaję się z tym co przyjemne w nim na pewno nie będzie.

I to dzięki takiemu pojmowaniu nowego życia od prawie dziesięciu lat nie sięgnąłem po alkohol, choć warunków do tego nie miałem i nie mam  wcale. Ale przetrwałem, bo zostawiłem sobie w moim życiu to, co mogło mi jeszcze sprawić przyjemność, choć niektóre sprawiały też ból. Dzięki temu mój bilans przyjemności bywał czasami na małym plusie i dla tych chwil chciało mi się jeszcze żyć.

Ale ja to ja a Ty to jesteś Ty. I jak widać jestem w Twoim nowym życiu tym co przyjemne nie jest i nawet nie chcesz by było.

Uszanuję to, choć pewnie nadal nie będę potrafił tego zaakceptować. Wymazałem już moją prośbę na stronie głównej   bloga i zmieniłem ostatni werset tekstu A0006.

Miłego dnia Ci życzę . Baw się dobrze w dniu Twoich urodzin.. 🍰🎈💚